Paralaksa tła

Odpowiedzialność wspólnika względem spółki z o.o.

„Odpowiedzialność wspólnika względem spółki z o.o."

Autor: Anna Madej

 

Wielu wspólników występujących w spółkach z ograniczoną  odpowiedzialnością na zasadzie udziałowca, czy też nie,  nie  jest do końca świadomych swoich praw, a zarazem obowiązków, co niestety ale w wielu przypadkach pociąga ich do odpowiedzialności względem osoby prawnej, jaką jest spółka z ograniczoną odpowiedzialnością.

Czy wspólnik spółki z o.o. jest całkowicie pozbawiony odpowiedzialności, tak jak większość  z nich twierdzi? Czy pożyczone pieniądze spółce są do odzyskania w momencie kiedy spółka złoży wniosek do sądu o ogłoszenie upadłości? Czy wspólnik, a udziałowiec to to samo? Niniejszy artykuł ma na celu wyjaśnienie powyższych zagadnień.

Zgodnie z ustawą z dnia 15 września 2000 r (Dz. U. Nr 94 poz. 1037) kodeks spółek handlowych, stricte art. 151 § 4 „ Wspólnicy nie odpowiadają za zobowiązania spółki”. Wynika to z tego, iż spółka z o.o. jako osoba prawna odpowiada całym swoim majątkiem za swoje zobowiązania, zaś ryzyko wspólnika ograniczone jest do wysokości wniesionego  przez niego wkładu, który składa się na majątek spółki. To spółka jako osoba prawna, będąca odrębnym tworem odpowiada za wszelkie zobowiązania, jakie w okresie jej funkcjonowania zaciągnęła.

Nie ma jednak tak łatwo, jak mogłoby to wynikać z powyższego zapisu, a prawo potrafi zaskakiwać, w zależności od dokonanej wykładni prawnej. Wspólnik niestety, ale może odpowiadać względem spółki, jak i jej Wierzycieli na każdej płaszczyźnie.

Odpowiedzialność wspólnika powstaje zawsze  w momencie gdy spółka znajduje się jeszcze w organizacji, tj. przed wydaniem Postanowienia przez sąd rejestrowy, w zakresie jej rejestracji w Krajowym Rejestrze Sądowym. Odpowiedzialność ta nie jest nieograniczona. Ograniczeniem odpowiedzialności udziałowca będzie wartość zdeklarowanych wkładów na pokrycie kapitału zakładowego spółki. Jeżeli wspólnik wniesie do spółki z o.o. w organizacji zadeklarowane wkłady na pokrycie kapitału zakładowego, to odpowiada on majątkowo, wyłącznie do tej wysokości, a zagrożeniem dla niego może być jedynie brak możliwości odzyskania wniesionego wkładu z powrotem. Podobnej odpowiedzialności będzie podlegał wspólnik spółki z o.o. z tytułu zaległości publicznoprawnych spółki,  w tym podatki opłaty, itp.), w przypadku kiedy spółka w organizacji nie ma zarządu i nie został powołany jednomyślną uchwałą wspólników pełnomocnik, nie jest możliwe lub jest utrudnione przeprowadzenie egzekucji z majątku spółki z ograniczoną odpowiedzialnością w organizacji, a także gdy wspólnik nie wykazał istnienia przesłanek wyłączających jego odpowiedzialność subsydiarną za zaległości podatkowe spółki w organizacji. Jeżeli wspólnik jednocześnie działa w imieniu spółki, to pełne pokrycie wkładu nie zwolni go z dalszej odpowiedzialności.   Należy pamiętać, iż odpowiedzialność wobec spółki ustaje w momencie zatwierdzenia wszelkich przeprowadzonych czynności przez zgromadzenie wspólników.

Poza odpowiedzialnością za zobowiązania spółki w organizacji należy odróżnić odpowiedzialność za szkody wyrządzone przy samym  tworzeniu spółki (art. 292 k.s.h.). Szkodę może spowodować nie tylko podanie w umowie spółki nieprawdziwych informacji o wartości aportów ale także bezpodstawne przyznanie wspólnikom szczególnych korzyści. Wspólnik odpowie za wyrządzenie takiej szkody, tylko wtedy gdy spółka udowodni mu bezprawne działanie, a przede wszystkim istnienie związku przyczynowego pomiędzy szkodą w majątku spółki a jego bezprawnym działaniem. Udowodnienie istnienia powyższego związku co do zasady nie jest łatwe, a w praktyce przysparza wielu trudności. W przypadku udowodnienia związku przyczynowego, wspólnicy odpowiadają wówczas całym swoim majątkiem, solidarnie między sobą oraz ze spółką. Wspólnicy mogą jednak zwolnić się z powyższej odpowiedzialności poprzez zgłoszenie w odpowiednim czasie wniosku o ogłoszenie upadłości spółki, o czym często nie wiedzą albo po prostu czas, w którym to czynią okazuje się zbyt późny aby uniknąć odpowiedzialności. W postanowieniu Sądu Najwyższego z dnia 9 kwietnia 2008 r. (sygn. akt: V CSK 508/2007 Sąd ten stwierdził, iż  z chwilą, gdy spółka zaprzestanie spłacania wymagalnych zobowiązań lub gdy jej zobowiązania przekroczą wartość majątku, powstają podstawy do ogłoszenia upadłości i jednocześnie od tej daty w ciągu dwóch tygodni jej zarządca (członek zarządu, wspólnik, itd.)  ma obowiązek zgłosić wniosek o upadłość. Jeżeli wniosku takiego nie złożył, a stan uzasadniający ogłoszenie upadłości trwa nadal, to zarówno on, jak i każdy następujący po nim zarządca spółki, ma także obowiązek zgłoszenia wniosku o upadłość w terminie dwóch tygodni do dnia, w którym dla niego stało się to możliwe, a więc od dnia, w którym przy zachowaniu wymaganej staranności, mógł dowiedzieć się o istnieniu przesłanek do ogłoszenia upadłości. Z faktu, że ustawodawca określił dwutygodniowy termin do wypełnienia obowiązku zgłoszenia wniosku o upadłość nie wynika bowiem, że po bezskutecznym upłynie tego terminu wygasa obowiązek zgłoszenia wniosku o upadłość - także po upływie tego terminu, w każdym następnym dniu istnienia podstawy do ogłoszenia upadłości, dłużnik ma nadal obowiązek zgłoszenia wniosku.

Odpowiedzialność wspólnika rozszerza się  względem spółki także z tytułu nienależnych wypłat dokonanych przez spółkę na rzecz wspólników. W praktyce możemy podać wiele przykładów na poświadczenie powyższego, jednakże na potrzeby niniejszego artykułu należy skupić się do wskazania kilku z nich.

Należy wskazać na wypłatę dywidendy w wyższej kwocie aniżeli jest ona dopuszczalna, zwrot dopłat z naruszeniem prawa lub umowy spółki, a także dokonanie zapłaty w wykonaniu nieważnej czynności prawnej, (szczególnie w przypadku wypłat na rzecz jedynego wspólnika czy na rzecz wspólnika będącego jednocześnie członkiem zarządu gdy dochodzi do naruszenia art. 15, art. 173 czy art. 210 k.s.h.).

Osoba odpowiedzialna za wypłatę, od której spółka otrzymała zwrot świadczenia (np. członek zarządu lub rady nadzorczej spółki czy któryś z pozostałych wspólników), wraz z zapłatą świadczenia na rzecz spółki nabywa roszczenie względem wspólnika, który otrzymał od spółki nienależną wypłatę.  W tym wypadku mamy do czynienia z subrogacją ustawową (art. 518 k.c.) polegającą na wstąpieniu osoby trzeciej w miejsce zaspokojonego Wierzyciela (spółki).

Roszczenia z tytułu odpowiedzialności za zwrot świadczenia nienależnie pobranego przez wspólnika przedawniają się z upływem trzech lat, licząc od dnia wypłaty.

Zgodnie z treścią art. 198 k.s.h. za wypłaty dokonane na rzecz wspólnika z naruszeniem przepisów prawa lub postanowień umowy spółki odpowiada nie tylko wspólnik, który wypłatę otrzymał, ale także członkowie organów spółki, którzy odpowiadają za taką wypłatę. Uprawnionym do żądania zwrotu jest spółka i to ona może wybrać, od kogo chce ściągnąć należne kwoty. Poza tym każdy z pozostałych wspólników odpowiada proporcjonalnie do posiadanych udziałów. W sytuacji gdy nie można ściągnąć kwoty od któregokolwiek z pozostałych wspólników, rozdziela się ją w stosunku do udziałów tych wspólników, od których egzekucja jest możliwa. Należy pamiętać także, że umowa spółki może przewidywać dodatkowe sankcje związane w wniesieniem wadliwego wkładu, np. kary umowne, lub umorzenie udziałów.

Należy także pamiętać o zasadach odpowiedzialności wspólnika, w sytuacji gdy jest on jednocześnie członkiem organów spółki z ograniczoną odpowiedzialnością. Podlega on wówczas przepisom regulującym odpowiedzialność członków zarządu za zobowiązania spółki (art. 291, 299 k.s.h.) oraz członków organów za szkody wyrządzone spółce (art. 293 k.s.h.).

Mając na uwadze wskazanie na powyższe przypadki, które stanowią wyjątki od reguły określonej w art. 154 §1 ks.h. należy podkreślić, iż osobą odpowiedzialną za zobowiązania spółki, jest ona sama. To spółka jako osoba prawna odpowiada całym swoim majątkiem względem Wierzycieli, a wspólnicy, czy też udziałowcy w dalszej kolejności i też na zasadach odrębnych określonych w przepisach prawa. W tym miejscu należy także dokonać rozróżnienia pojęć „bycie wspólnikiem”, a „udziałowcem”, co bardzo często dla wielu przedsiębiorców  te dwa określenia znaczą to samo. Wspólnik w spółce z o.o. to osoba, będąca właścicielem udziałów. Należy więc wnosić, że udziałowiec to inne określenie wspólnika. Członek zarządu (prezes czy też inny członek zarządu) to członek organu zarządzającego spółką, który prowadzi sprawy spółki i reprezentuje ją na zewnątrz (zawiera umowy w imieniu spółki, reprezentuje ją przed innymi spółkami, sądami, organami administracji publicznej itp). Wspólnik pozbawiony takiego prawa, występowania w imieniu spółki przed powyższymi pozostaje jedynie wspólnikiem, co oznacza, że jego odpowiedzialność, chociażby finansowa określa się jedynie do wysokości wniesionych udziałów na pokrycie kapitału zakładowego. Natomiast, jeżeli wspólnik jest jednocześnie członkiem zarządu, co bardzo często w praktyce takie połączenie ma zastosowanie, wówczas ponosi  on odpowiedzialność wraz ze spółką. Oczywistym jest, iż większa odpowiedzialność spoczywa na prezesie spółki, jednakże w tym wypadku odpowiedzialność wspólnika  jako członka zarządu również występuje.

Często przedsiębiorcy zadają również pytania, co w przypadku gdy wspólnik udzielił pożyczki spółce, a ona  w niedługim czasie złożyła wniosek do sądu o ogłoszenie upadłości ?

W odpowiedzi na to pytanie bardzo ważny jest termin udzielenia pożyczki. Zgodnie z art. 14 § 3 KSH:

„Wierzytelność wspólnika albo akcjonariusza z tytułu pożyczki udzielonej spółce kapitałowej uważa się za jego wkład do spółki w przypadku ogłoszenia jej upadłości w terminie dwóch lat od dnia zawarcia umowy pożyczki. Powyższe oznacza w praktyce, że jeżeli wspólnik udzielił pożyczki spółce w terminie 2 lat od dnia ogłoszenia upadłości to ta pożyczka uważana jest za wkład do spółki. Konsekwencją w naszej rzeczywistości jest to, że taki wspólnik nie odzyska tych pieniędzy.

Jeżeli natomiast pożycza została udzielona przed dwoma laty wtedy wspólnik może zgłosić swoją wierzytelność do masy upadłości.

Warto znać swoje obowiązki, jako wspólnika, czy też udziałowca spółki  z o.o. oraz środki ochronne celem zapobieżenia wyrządzenia szkody sobie samemu, jak i spółce.

Mając na uwadze powyższe taka forma prowadzenia biznesu pozostaje z pewnością atrakcyjniejsza, aniżeli zwykła działalność gospodarcza, chociażby z punktu widzenia samej odpowiedzialności spółki. Pełnienie funkcji udziałowca w spółce, czy będąc wspólnikiem wymaga jedynie znajomości zasad, jakimi powinni kierować się oni sami.